Witam serdecznie wszystkich internetowych wędrowców na moim pierwszym blogu i zapraszam do jego lektury.

Sebastian – Half-Life 2: Episode One.

Patrząc na ilość opisywanych modyfikacji pod serię Half Life pomyślicie sobie czy może już pomyśleliście :), że chce wygryźć z branży stronę Grindera. Ale zapewniam, że tak nie jest. To że umieszczam więcej niż planowałem opisów modów do HL jest wynikiem tego ze mam duża słabość do produkcji z tejże serii  gier bardzo zasłużonych dla świata elektronicznej rozrywki.
Dzisiejsza opisywana produkcja spodobała mi się do tego stopnia, że postanowiłem nieco skrobnąć na jej temat. Autorem moda jest Jason Gimba, który w swoim dorobku ma między innymi produkcję PowerStation 17  pod Half Life'a 2, która została opisana na stronie http://www.grinder74.com/hl2-mody/powerstation-17/


Akcja rozgrywa się w miasteczku San Sebastian, ale niestety nie dane nam będzie zwiedzić tego urokliwego miejsca ponieważ już na samym początku będziemy zmuszenie uciekać przed strider'em i swoje nogi skierujemy wpierw do złowrogo wyglądającego podziemnego garażu (hm... skąd my już to znamy :) a następnie do opuszczonego i równie niebezpiecznego szpitala (to także znamy :). W miejscach tych czekają nas nie lada atrakcję(?) w postaci większej ilości  przeciwników: zombie, fast zombie, barnacli które mimo tego, że czekają na nasz fałszywy ruch czasami okażą się pomocne w eksterminacji zombi'aków i innych koszmarów nocnych oraz na poziomie szpitalnym w postaci żołnierzy kombinatu zdeterminowanych do tego aby posłać nas na tamten świat. 

Zapytacie teraz, dlaczego produkcja spodobała mi się mimo, że wydaje się być z z pozoru przeciętną. Na moją ocenę niewątpliwie złożyło się kilka faktów. Można tu wymienić: profesjonalny design poziomów, ładne efekty świetlne, przeciwnicy, którzy nie są bez ładu i składu ustawieni  na planszy oraz finałowa potyczka, w której musimy inaczej niż dotychczas używać znanych nam środków zagłady. Dodatkowo lubię produkcję pod Episod'a One, gdyż stylistyka, ciepłe kolory oraz światło bardzo mi się  w niej podobają. Dlatego zawsze z niecierpliwością oczekuje nowych produkcji pod te grę, chociaż nie jest ich za dużo.
Dodatkowo akcja jest dosyć zróżnicowana i dynamiczna, ponieważ są łatwiejsze momenty walk jak i te trudniejsze. Ale na szczęście momenty trudne nie powodują zniecierpliwienia czy zdenerwowania, gdyż autor zadbał o odpowiednią ilość apteczek, baterii do skafandra czy amunicji. Nie jest ich ani za dużo ani za mało gdyż, autor bardzo dobrze z balansował ich ilość na poszczególnych etapach rozgrywki.
Również lokacje które przyjdzie nam zwiedzić są profesjonalnie zaprojektowane i dobrze oddają charakter rozgrywki. Bardzo miło przemierzało mi się kolejne etapy rozgrywki mimo, ze czasami było trudno. Jednak ładna stylistyka i efekty wizualne rekompensowały mi trudne momenty w grze.
Prawie zapomniałbym napisać o równie ważnym elemencie jakim jest ścieżka dźwiękowa. W zatopionych i ciemnych podziemnych garażach towarzyszy nam muzyka budująca nastrój niepewności i grozy tego miejsca.
Po za tym autor zadbał o nowa ścieżkę dźwiękową dla Barney'a, którego spotykamy na samym początku gry.
Dla mnie produkcja zasługuje na mocną czwórkę i jeśli jesteście zwolennikami takich klimatów to polecam wam ją serdecznie.

Miłego grania !















































Brak komentarzy:

Prześlij komentarz