Witam serdecznie wszystkich internetowych wędrowców na moim pierwszym blogu i zapraszam do jego lektury.

Delta Sector - Far Cry

Mimo, że Delta Sector została wydana już jakiś czas temu tzn. w 2008 roku to postanowiłem nieco o niej napisać z uwagi na to, że prezentuje duże możliwości niemłodego już silnika CryEngine 1. W modzie mamy dwa tryby single i multi. Chciałbym skupić się na trybie single, gdyż nigdy nie przepadałem za grami multi playerowymi. Do wyjątków należy seria Battlefiled z uwagi na różnorodność sprzętu wojskowego, którym możemy pokierować i co sprawiało i sprawia mi nadal dużą frajdę. 

Fabuła produkcji nie jest jakoś strasznie skomplikowana. Podobnie jak w Far Cry Jesteśmy jednoosobowym oddziałem do zadań specjalnych, który na miejsce akcji zostaje dostarczony śmigłowcem wojskowym. Musimy dokonać rozpoznania sił stacjonujących w Europie Wschodniej. Co tu dużo gadać po prostu fabuła jest pretekstem do tego aby sobie trochę postrzelać i pozwiedzać ładne okolice. Produkcja jest z gatunku totalnych konwersacji. Tak więc mamy całkiem inaczej wyglądających przeciwników, całkiem nowe model broni oraz co najważniejsze akcja dzieje się w całkiem odmiennym środowisku niż miało to miejsce w grze Far Cry. Czy wypada to równie dobrze jak w Far Cry ? 
















Powiem szczerze, ze mój pierwszy kontakt z produkcją spowodował szybsze bicie serca. Autorzy wycisnęli chyba ostatnie soki z starego już silnika CryEngine 1. Dowiedli, że umiejętności i spore chęci wystarczą do tego, żeby przemienić Far Cry we współcześnie wyglądająca produkcję, którą ząb czasu zbytni nie naruszył. Modyfikacja niestety nie jest długa, gdyż składa się tylko z trzech etapów. Ale nie powinno dziwić to nikogo, ponieważ udane produkcje raczej nie są długie. Za to zwykle nadganiają klimatem, grywalnością, dbałością o szczegóły oraz brakiem większych bugów. Tak jest właśnie w przypadku Delty Sector. Fakt rozgrywka może wydawać się nieco monotonna, gdyż musimy pokonywać kolejne etapy idąc do przodu i zaliczając kolejne Checkpointy oraz ubijając po drodze wszelkiej maści napotkanych przeciwników. Czasami przyjdzie nam skorzystać z jakiegoś pojazdu pływającego oraz uszczuplić siły przeciwnika od namolnych śmigłowców wojskowych. 













Mimo ubogiej warstwy fabularnej grało mi się bardzo przyjemnie, gdyż zwiedziłem ładnie i szczegółowo wykonane lokacje oraz używałem równie dopracowanych modeli broni. Jak już wspomniałem plansze są bardzo szczegółowo wykonane tak, że czujemy klimat i atmosferę miejsc, które przechodzimy. Z nieba pada gęsty śnieg a słońce oślepia nas swoimi zimowymi promieniami odbijającymi się od śniegu. Natomiast w wodzie widzimy pływające ryby rożnych gatunków. Okolice porośnięte są równie bogatą w szczegóły roślinnością. Wiatr unosi w powietrze liście oraz wzbija tumany kurzu i ziemi. Na niebie co jakiś czas przelatuje odrzutowy samolot.
Wszystkie te szczegóły i mniejsze szczególiki widzimy już w pierwszych momentach gry, kiedy oglądamy intro. Widać, ze autorzy poświęcili mnóstwo czasu, żeby zbudować tak wiarygodnie wyglądający świat pełen szczegółów, który posiada swój niezapomniany urok. Powiem szczerze, ze wygląda to bardziej bajkowo niż realistycznie, ale mi to zupełnie nie przeszkadza. Podoba mi się ten świat. Cieszę się bardzo, że mogłem oderwać się choć na chwile od nudnej i szarej rzeczywistości polskich blokowisk. Na prawdę było warto.






















DOWNLOAD
Patch 1.1



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz