Witam serdecznie wszystkich internetowych wędrowców na moim pierwszym blogu i zapraszam do jego lektury.

Lemmings


"Lemmings" to moim zdaniem jedna z najwspanialszych gier logicznych w jakie grałem na amidzę. Może nie grałem w dużą ilości gier logicznych, ale ta produkcja utkwiła mi na stałe w mojej dziurawej jak ser szwajcarski pamięci, więc chyba jednak coś to znaczy ?  Czym zasłużyła sobie na taką łaskę i miano ?

Dla tych co nie wiedzą napisze, ze Leming to małe futrzaste zwierzątko z rodziny norników na oko podobne trochę do szczura, ale pozbawione długiego i wijącego się ogona jak u szczura. Jego łacińska nazwa to Lemmus. Główną różnicą dzielącą Lemingi od szczurów jest ich inteligencja. (a raczej jej brak:). Wypada ona na korzyść tych drugich, gdyż te totalnie bezbronne i małe puszyste stworzenia nie dorastają nawet do pięt szczurom w tej kwestii. Mierzą one mniej więcej 14 cm długości i maja 2 cm ogonek. Jak już wspomniałem wcześniej te puszyste zwierzątka są zupełnie bezbronne wobec wszelkiego rodzaju drapieżników wiec ich jedyną bronią jest niewiarygodna wręcz zdolność do rozmnażania się. Pani Leming jest w stanie dostarczyć siedem razy w roku potomstwo, czyli gdzieś przeciętnie 11 lemingów na każde powicie, co 7 i pół tygodnia - nieźle co ? :). Bardzo ciekawe i zaskakujące jest to, że kiedy kolonia Lemingów przekroczy dopuszczalne limity co do wielkości populacji to wtedy następuję rodzaj wyrojenia się i tysiące małych zwierzątek zaczyna pędzić w dowolnie obranym kierunku, ale zawsze razem, nigdy osobno. Dlatego często padają ofiarą drapieżników. Ale zanim dotrą do nowego miejsca, gdzie nastąpi ponownie ich rozmnażanie to giną żeby nie powiedzieć tego, w głupi wręcz niewytłumaczalny sposób. Kiedy na przykład dotrą nad przepaść to  wszystkie wspólnie wręcz kolektywnie spadają w nią, bądź giną w odmętach czy nurtach rzeki tak jakby myślały że mogą poradzić sobie z ta przeszkodą bądź jakby ich instynkt nakazywał im wspólną i kolektywną śmierć. Zadziwiające co?
Bobra wystarczy informacji na temat tych głupiutkich stworzonek. Jak kogoś to zainteresowało to odsyłam do literatury specjalistycznej w celu powiększaniu  swojej wiedzy na temat tych dziwnych zwierzaków . Czy znajdziemy  wszystkie te omawiane wcześniej  cechy i podobieństwa  do zwierzaków przedstawionych w grze Lemmings ?




Głównym celem gracza jest tak umiejętne pokierowanie tymi stworzonkami żeby cało i bezpiecznie doszły do wyjścia. Oczywiście ilość doprowadzonych lemingów w danym poziomie nie może być mniejsza od ilości jaką narzuca nam gra na początku każdego poziomu. Musimy nieraz mocno wysilić mózgownice, aby zmieścić się w ustalonym przez program limicie, gdyż wraz z przechodzeniem kolejnych plansz poziom trudności i napotkanych niebezpieczeństw będzie stale rósł a program będzie narzucał nam coraz mniejsze limity w Lemingach i czasie którym mamy się zmieścić. Dobra o co dokładnie chodzi ?



 Na początku każdego levelu program przydziela graczowi odpowiednią ilość umiejętności, które może przydzielać poszczególnym Lemingom w celu takiego doprowadzenia ich do wyjścia aby zmieścił się w  wyznaczonym czasie i doprowadził nie mniejszą ich ilość niż nakazuje to program.. Na początkowym poziomie trudności, czyli "easy" program nie limituje nam  tak ostro ilości Lemingów jakie mamy doprowadzić do wyjścia a czas w jakim mamy się wyrobić jest wystarczająco długi. Po za tym nie ma trudnych i niebezpiecznych przeszkód  gdzie Leming może zginąć a samo wyjście znajduje się dosyć blisko. Ale tak jest tylko na pierwszym poziomie gry, gdyż założeniem twórców było to aby gracz zapoznał się z umiejętnościami jakie może przydzielać stworzonkom oraz mechaniką samej rozgrywki. Niewątpliwie na miejscy jest tu stwierdzenie, że czym dalej w las tym ciemniej i straszniej :). W późniejszych etapach musimy tak dobrać prawidłową strategię bezpiecznego przeprowadzania futrzaków, aby w prawidłowy sposób przydzielać im zadania w odpowiednim momencie czasie i sekwencji, gdyż każda nawet najmniejsza pomyłka oznaczać może śmierć leminga bądź Lemingów co w konsekwencji może doprowadzić do tego że nie zdołamy doprowadzić odpowiedniej ich ilości do wyjścia i zmuszeni będziemy zaczynać poziomo do nowa. 


Lemingi na każdym poziomie zachowują się zawsze tak samo według takich samych schematów. Po wykluciu się z norki i spadnięciu na grunt zawsze bezmyślnie idą w prawo nie zatrzymując się. Kiedy napotkają jakaś stromą i wysoką nie do przejścia przeszkodę to wtedy zawracają i idą dalej. Jak skończy im się grunt pod nogami to wtedy podobnie jak w rzeczywistości spadają w dół. Jeśli jest to zbyt duża wysokość to wtedy zwyczajnie w świecie giną. Giną także w innych okolicznościach, wtedy kiedy na przykład : wyjdą poza ekran planszy, wpadną do substancji ciekłych (woda, szlam, zupa, lawa), wpadną w pułapkę (np. spali ich ogień, zostaną zmiażdżone), eksplodują kiedy przydzielimy im funkcję eksplozji po upływie określonego czasu. Kiedy natomiast przydzielimy Lemingowi funkcję spadochroniarza to wtedy użyty przez niego parasol spowolni spadek z dużej wysokości nie zabijając tym samym jego. 


Właśnie w grze mamy spory arsenał umiejętności do wykorzystania na tytułowych stworzeniach. Mamy takie umiejętności jak:
  1. Wspinacz (Climber), jeśli wskażemy na danego leminga to kiedy napotka on wysoką i poziomą przeszkodę to wtedy nie zawraca, ale wspina się po niej. Kiedy to skończy kontynuuje swój marsz dalej przed siebie.
  2. Spadochroniarz (Floater), jak już wcześniej wspomniałem rozwija parasol i powoli opada na ziemię.
  3. Kopacz (Digger), kopie w ziemi pionowy korytarz, ale kiedy napotka strukturę z metalu wtedy zaprzestaje swojej czynności.
  4. Górnik (Miner), kopie w ziemi korytarz pochylony pod katem 30 stopni i również kiedy napotka na jakaś metalową przeszkodę to wtedy zaprzestaje swojej pracy i wraca z powrotem.
  5. Wiertniczy (Basher), tworzy poziomy korytarz w ścianie i także jak w powyższych przypadkach nie przebija ścian stalowych.
  6. Budowniczy (Builder), kładzie on po kolei 12 belek pod kątem około 30 stopni do góry. Kiedy kończą mu się belki tzn. kładzie ostatnie trzy to wtedy słychać głośniejszy dźwięk stukających belek przy ich kładzeniu co oznacza że za chwile zaprzestanie swojej czynności. Wtedy kiedy tak się stanie to podnosi do góry ręce i po chwili dalej kontynuuje swój pochód, jeśli nie każemy mu na przykład dalszego wykonywania tej czynności.
  7. Porządkowy zwany również Blockerem, staje on w miejscu i nie przepuszcza dalej idących Lemingów, które kiedy go napotkają to odwracają się i idą w przeciwnym kierunku. Kiedy na przykład usuniemy pod tym Lemingiem ziemie to wtedy zwalniamy go z tej funkcji i staje się on zwykłym lemingiem, który ponownie rozpoczyna swój pochód.
  8. Eksploder (Exploder), Leming zaprogramowany przez nas na tę funkcje eksploduje w ciągu pięciu sekund niszcząc przy tym otoczenie znajdujące się w zasięgu tej eksplozji oprócz metalowych ścian czy powierzchni. Nie zabija przy tym innych Lemingów.
Opisane powyżej umiejętności dotyczą tylko bodajże pierwszej części tej gry.  W kolejnych częściach przygód tych jakże sympatycznych stworzonek wachlarz umiejętności bardzo się powiększył i możemy na przykład zalać teren cementem bądź jak dobrze pamietam nakazać lemingowi strzelanie z łuku,  czy wystrzeliwanie specjalnych haków  z linami po których Lemingi mogą przechodzić dalej po nich i dzięki temu mogą dostawać się do trudno dostępnych miejsc na planszy itp.


Grafika może dzisiaj już nikogo nie zachwyca, i wydaje się może nieco toporna jak na dzisiejsze standardy ale kompletnie to nie przeszkadza w doprowadzaniu bezmyślnych stworzonek do wyjścia. Dzięki temu wszystko co widzimy na ekranie monitora jest czytelne i proste w odbiorze i co najważniejsze ułatwia nam podejmowanie szybkich  i prawidłowych decyzji, które ocalą życie niejednego leminga i pozwolą doprowadzić ich bezpiecznie do wyjścia. Od strony dźwiękowej również obecnie nie możemy oczekiwać cudów. Dźwięki są proste, a muzyka jest momentami skoczna i łatwo wpada w ucho. Chociaż trzeba przyznać, ze niektóre dźwięki momentami są bardzo zabawne. Na przykład bardzo zabawny jest dźwięk eksplozji wszystkich Lemingów na planszy, kiedy wybierzemy odpowiednią opcję. Przed samym wybuchem  wszystkie lemingi  wołają  "oh no" a potem wszystkie razem radośnie ulegają eksplozji.


Produkcja pod wieloma względami jest bardzo zabawna i relaksująca. Polecałbym ja bardziej ludziom ceniącym sobie pomysł, lubiącym gimnastykę umysłu, fanom gier logicznych oraz lubiącym stare, ale jare hity. Ja do tej pory bardzo dobrze wspominam tę grę i czasami do niej wracam, żeby sobie jeszcze raz zagrać w jakiś poziom. Gra doczekała się szeregu kontynuacji. Oto one: (kliknij na tytuł gry jeśli chcesz dowiedzieć się więcej)


1. Oh, no! More Lemmings

 





2. Holiday Lemmings 1991/1992/1993/1994

1991



1992



1993



1994

 

3. Lemmings 2: The Tribes, gdzie mamy bardziej rozbudowaną fabułę. Lemingi muszą znaleźć 12 części potężnego talizmanu. Dodano nowe umiejętności oraz możliwość zapisu stanu gry. Poza tym główna mechanika rozgrywki została zachowana.



 

4.  Lemmings 3D 

 

 

5.  All New World of Lemmings

 





 

7.  Lemmings Revolution

 


 

8.  Lemmings for PSP

 


 

9. Pingus - open sourcowa gra zainspirowana serią Lemmings.

 


10. Lemmings 2007 - Remake.


9 komentarzy:

  1. każden jeden wpis o grach z Amigi jest witany przeze mnie z wielką radością. cieszę się, że nie zapominasz o stetryczałej części czytelników ;) ja najwięcej czasu zmitrężyłem przy Lemmings 2 The Tribes, z których doskonale pamiętam muzykę i czasem jeszcze jej słucham. trochę mniej pogrywałem w All new world of Lemmings, natomiast pozostałe części jakoś mnie ominęły, albo ja je jakoś ominąłem, tak czy siak nigdy nie byłem wielkim fanem serii, ale doceniam jej oryginalność i przełomowość, na pewno nic jej nie odbierze wkładu w rozwój komputerowej rozrywki. jak zwykle fajny wpis

    artek

    OdpowiedzUsuń
  2. wielka gra i wiele "straconych" godzin :)
    polecam jeszcze TimeKeepers, jesli nie znasz...
    http://www.lemonamiga.com/games/details.php?id=1060

    OdpowiedzUsuń
  3. moj poprzedni koment chyba utknal na jakims anty-spamerze :(

    OdpowiedzUsuń
  4. O Timekeepers coś tam słyszałem ale na prawdziwej amidze nie grałem z prostych powodów, gdyż nie miałem skąd wziąć tej gry :). Teraz, że mimo jest to bardzo proste to tez nie grałem w to :). Czy nie zauważyliście, ze zazwyczaj tak jest, że kiedy coś bardzo chcemy wtedy nie możemy tego zdobyć nawet jak bardzo byśmy się starali o to. A kiedy już to mamy to nasz zapał się już dawno wypalił się w tym kierunku. Nie wiem może ja tak mam tylko :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Witam.
    I to jest właśnie umiejętność pielęgnowania. Także zapał, drogi Ihtius'ie TC, zależy tylko od nas.
    Co do gry; wiele "straconych". Zadza się - ale ile zyskaliśmy. Tyle miodu to rzadko która gra może zaoferować. Kubuś Puchatek byłby w 7 niebie.

    Polecam nowo wydane: Clones

    OdpowiedzUsuń
  6. Dzięki Sartam za wpis. Rzeczywiście w przypadku tej gry zdecydowanie wiele więcej zyskaliśmy niż straciliśmy i to bez dwóch zdań. O tym możemy mówić także jeśli weźmiemy inne wielkie hity na Amisię :).

    OdpowiedzUsuń
  7. ktoś to musiał zrobić, więc czynię to ja-Apeluję o aktualizację bloga i kolejne wpisy!!! pozdro

    artek

    OdpowiedzUsuń
  8. Wiem, wiem artek, ale ja w obecnej chwili nie mam do tego kompletnie głowy :(. Myślę, że nie porzucę kompletnie tego pomysłu. Chociaż zdaje sobie sprawę, że teraz nasila się tendencja do oglądania bardziej video recenzji niż jakichś długich wypocin. Jeśli chodzi o video recenzje i to nowych gier to kompletnie odpada bo mój komputer nie pociągnie nawet samych gier a co mówić video recenzji.

    OdpowiedzUsuń
  9. przecież tygryski najbardziej lubią recki starych amigowych gier, więc Twój komputer z pewnością je pociągnie;) pozdro

    artek

    OdpowiedzUsuń