Witam serdecznie wszystkich internetowych wędrowców na moim pierwszym blogu i zapraszam do jego lektury.

Underhell: Prologue.

Jako fan Smoda zawsze nie mogłem doczekać się nowej wersji tego moda. Jednak kiedy już się ona pojawiła to wtedy byłem lekko zawiedziony. Przykładowo tym, że twórcy nie dodali żadnych nowych map, czy tylko przetransportowali zwykłe już istniejące mapki z Counter Strika bez większego ładu i składu oraz fabuły.
Jednak 6 marca 2011 roku nad moją głową zaświeciło długo oczekiwane Słońce. Ponieważ pojawiła się produkcja Underhell: Prologue o której jednak zbyt dużo wcześniej nie słyszałem.  Ne wiedziałem czego mogę się spodziewać się po niej. Dodatkowo była  zrobiona  na Smodzie. Czy po zagraniu w nią uśmiech na moich ustach zagościł na dłużej ?






W produkcji wcielamy się w Jaka Hawkfielda, który na życie zarabia będąc członkiem SWATu.  Poślubił  swoją ukochaną kobietę.  Jednakże jego szczęście nie trwało zbyt długo, ponieważ wkrótce ginie ona w niewyjaśnionych okolicznościach. Po jej śmierci pozostają jedynie niejasne poszlaki,  że nie było to zwykłe samobójstwo. Jake od tego czasu jest pogrążony w depresji,  ale na szczęście oparcie i ratunek znajduje w swoim starym przyjacielu i mentorze Franku. Pewnego ranka budzi go telefon właśnie od Franka, w którym to dowiaduje się, że bliżej nieznana grupa terrorystów opanowała szpital i przetrzymuje tam zakładników. Jake wyrusza na swoja kolejną akcję nie przeczuwając tego co go tam czeka. Fabuła ciekawie wprowadza nas w przygodę, którą z dużym rozmachem przygotowali dla nas autorzy tej produkcji.





Całą przygodę rozpoczynamy w swoim domu, gdzie możemy przejść trening strzelecki w którym mamy okazję zaznajomić się z posługiwaniem się bronią. Sam dom stanowi jakby miejsce z którego możemy wyruszać do kolejnych misji. Jest również ciekawym miejscem z uwagi na to, że  zawiera on w sobie wiele ciekawych i niezbadanych tajemnic w postaci wielu nie otwartych pomieszczeń oraz zagadek jakie czekają nas do rozwiązania kiedy będziemy go eksplorować. Dom daje nam wiele możliwości interakcji. Możemy na przykład odbierać emaile, telefony, pocztę czy wykonywać najbardziej życiowe funkcję jak chodzenie spać.  W modzie został wykorzystany system dzień-noc. I kiedy zrobi się ciemno a my chcemy wykonać jeszcze jakieś zadanie w domu to zostajemy  poinformowani o zbliżającej się nocy i nic więcej nie możemy już zrobić. W tym momencie pozostaje nam tylko pójście spać. Kiedy tą czynność wykonamy wówczas przechodzimy do świata snów, gdzie czekają  na nas zagadki logiczno zręcznościowe w kolejnych pomieszczeniach. Po ich ukończeniu dowiadujemy się nieco o naszej przeszłości z retrospekcji. W czasie snu nie musimy przechodzić wszystkich pomieszczeń i w każdej chwili możemy wrócić się do wyjścia i ponownie się obudzić. Za każdym razem kiedy eksplorujemy podczas snu te pomieszczenia możemy być przestraszeni w inny sposób.



System ten został określony jako Auto-Scare i przyznam szczerze spisuje się nie najgorzej. Został on z dużym powodzeniem użyty także w modzie do Half Lifa 2 - "Nightmare House 2". "Świat snów" spełnia także inną bardzo ciekawą funkcję, mianowicie dzięki niemu będziemy przenosić się pomiędzy etapami. W każdym kolejnym rozdziale dom na nowo będzie przechodził jakby swoistą transformację czy zmianę, która spowoduje, że podczas jego kolejnego zwiedzania czekają nas w nim kolejne nowe zagadki i sekrety jakie dane nam będzie odkryć. 




Również warto wspomnieć o etapie w szpitalu, gdzie przyjdzie zmierzyć się nam z terrorystami uzbrojonymi wręcz po zęby. Wtedy właśnie rozwiązania Smoda dadzą o sobie znać w postaci dużej ilości broni z jakiej przyjdzie nam eliminować wrogów oraz innego sposobu w jaki będziemy z niej korzystać. Sposób strzelania i używania broni został wręcz „żywcem” zapożyczony z tejże modyfikacji, dzięki temu rozgrywka staje się bardzo miodna i grywalna oraz na pewno ciekawsza niż eliminowanie wrogów przy pomocy zwykłych broni z Half Life 2. Na początku musimy się tylko przestawić na dodatkowe możliwości jakie daje nam Smod podczas użytkowania broni i eksterminacji terrorystów. Kiedy zdołamy się zapoznać z nowym systemem walki to zabawa staje się naprawdę przednia i ciekawa. Modyfikacja otworzy wtedy przed nami swoje prawdziwe oblicze, które warto jest zgłębić :)


Muszę przyznać, że tytuł zrobił na mnie wręcz ogromne wrażenie ze względu na swoją innowacyjność i oryginalność. Grając w niego byłem miło zaskoczony kiedy odkrywałem kolejne zagadki i sekrety domu oraz historię głównego bohatera i jego nieżyjącej żony. Również misja w szpitalu, która zmieniła na dobre życie bohatera dała mnóstwo przeżyć i satysfakcji. Po prostu ten mod to kawał świetnie wykonanej roboty, mimo że jest to dopiero prolog. Oby tylko twórcy w kolejnych rozdziałach utrzymali równie wysoki poziom, wtedy będziemy mogli mówić, że Underhell: Prologue zasługuje na miano najlepszej modyfikacji do Half Lifae 2.




Czy produkcja ma wady. Owszem jak każdy mod czy gra jest ona „naznaczona piętnem” błędów. Na szczęście jest ich niewiele. Najbardziej uciążliwym jest błąd kiedy posiadając dwa giga pamięci operacyjnej,  podczas przechodzenia danej misji próbujemy wczytać z menu inny etap, wówczas wczytywanie kończy się błędem, mimo że wymagania, które podają twórcy mówią właśnie o tym, że musimy posiadać 2 gigach ramu. Inne pomniejsze bugi nie wpływają aż tak na rozgrywkę czy mechanikę moda gdyż nie są za bardzo widoczne. Myślę, że twórcy będą systematycznie poprawiać swoje dzieło i w kolejnej części będzie ono bardziej stabilne i wolne od tych problemów.



 Z mojej strony pozostaje mi tylko zachęcić was do zagrania w tego moda, gdyż przyjemność czerpana z gry jest ogromna mimo kilku niewielkich błędów.

Download

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz