Witam serdecznie wszystkich internetowych wędrowców na moim pierwszym blogu i zapraszam do jego lektury.

Chrome Specforce.


Chrome Specforce został wydany w 2005 roku i jest prequelem do gry Chrome. Niestety dla mnie i nie tylko, gra jest trochę gorsza od Chrome. Trzeba powiedzieć, że prequel nie jest taktycznym fpsem jak poprzedniczka. Jest po prostu prawie zwykłą strzelanką z ładniejszą  grafiką niż  poprzedniczka. 
Akcja dzieje się przed wydarzeniami z części poprzedniej i ponownie wcielamy się w Bolta Logana, agenta tytułowego oddziału Specforce, który jest odpowiednikiem sił szybkiego reagowania obecnie na świecie.  Akcja ogniskuje się na wydarzeniach z czterech miesięcy roku 2172 na planecie Estrella  a dokładnie od września do grudnia. Wtedy to pojawił się niebezpieczny narkotyk, który zwiększał w ogromny sposób zdolności bojowe żołnierzy czyniąc z nich niemalże maszyny do zabijania. Narkotyk wpadł w ręce ogólnogalaktycznej mafii, która wykorzystuje go do swoich niecnych planów. Jej słabi agenci staja się po zażyciu tego specyfiku  bardziej użyteczni i ich zdolności bojowe ulęgają ogromnemu zwiększeniu. Śledztwo w tej sprawie prowadzone przez Federacje Planetarną nie przynosi oczekiwanych rezultatów. Jednakże po kilku miesiącach nadchodzi przełom w śledztwie.  Wywiad Federacji przejmuje zaszyfrowaną wiadomość z tropikalnej planety Estrella w układzie Hedman, iż na powierzchni planety odbywają się prace związane z pozyskiwaniem tej niebezpiecznej substancji psychotropowej. Zaniepokojona tym Federacja Planetarna, której podlegają oddziały Specforcu desygnują dwóch swoich najlepszych agentów Bolta Logan i Rona Pointera aby zdobyli odpowiednie dowody (próbki tego narkotyku) na organizację LoreGen. Operacja wydaje się być nieskomplikowana i prosta. Jednak w nieoczekiwany sposób przekształca się w wojnę narodowo – wyzwoleńczą.






Szczerze mówiąc ostrzyłem sobie zęby na kolejną odsłonę Chrome, kiedy kilka lat temu zabierałem się za ten tytuł. Jednak trochę się rozczarowałem. Z taktycznego fpsa jakim był Chrome nic prawie nie zostało. Implanty w ciele Logana zostały zamienione na skafander, który doładowujemy znalezionym bateriami.  Przeciwnicy już nie atakują nas tak skutecznie w grupie jak w poprzedniczce. Przed każdą misją w Chrome byliśmy raczeni skanami terenu i informacjami zgromadzonym przez naszą partnerkę o położeniu naszego celu/ów i sile oddziałów przeciwnika, z którymi to informacjami musieliśmy się zaznajomić, aby przeżyć podczas misji. Tutaj zostało to wszystko potraktowane wręcz po macoszemu. Także mamy więcej miejsca w plecaku  na niesione przez nas bronie i inne przedmioty i dzięki temu nie musimy stosować zbyt skomplikowanej taktyki do aktualnych wydarzeń na ekranie. Każdą misje zaczynamy niemalże z tym samym ekwipunkiem a nóż, lornetka i czujnik ruchu poszedł w odstawkę. 



 
Dobra koniec tego ”zrzędzenia” nad wadami gry bo uważam, że dla niektórych graczy będą one mało istotne, gdyż znajdą się tacy dla których te ułatwienia w sferze rozgrywki i taktyki nie będą oznaczały, że gra jest słaba a wręcz przeciwnie spodoba im się to. Uważam, że gra ma więcej zalet niż wad. Dlatego w dalszej części tekstu chciałbym się bardziej skupić na zaletach i jej cechach charakterystycznych.
Wracając do tego skafandra a dokładniej egzoszkieletu o nazwie SPA4 w jaki ubraniu jest Logan to należy powiedzieć, że dzięki niemu możliwości bojowe naszego bohatera daleko wykraczają poza zdolności zwykłego i szarego żołnierza. 
Posiada on pięć systemów wspomagania. S.M.A.R.T poprawia celowanie zaznaczając wrogów okręgami co dzięki temu ułatwia  znalezienie przeciwnika oraz strzelanie do niego. Power Shields zmniejsza obrażenia  od strzelających do nas przeciwników. Neural Booster działa podobnie jak bulletime, przyspiesza czas reakcji. Motive Support daje szybsze bieganie i dalsze skakanie. Camuflage Layer czyni z nas niewidzialnym, działa trochę jak kamuflaż wykorzystywany przez Predatora. 


Wszystkie te systemu zużywają energię, którą jak wcześniej wspomniałem ładujemy znalezionym specjalnymi bateriami, których na początku nie jest za dużo i może ich  czasami brakować. Korzystanie ze systemów wspomagania znacząco ułatwia potyczki z przeciwnikami oraz znacząco urozmaica grę oraz samą rozgrywkę. Myślę, że bez tego gra byłaby zwykłym i prostym fpsem niczym nie wyróżniającym się na tle innych tego typu bezbarwnych strzelanin. Po prostu dużo by straciła na swojej atrakcyjności. Moim zdaniem zastosowanie implantów w Chrome i egzoszkieletu w Chrome Specforce bardzo uatrakcyjnia rozgrywkę podnosząc znacząco jej poziom.
W kilku misiach nie działamy sami. Na początku towarzyszy nam Pointer a w późniejszych misiach walczymy ramię w ramię z rebeliantami, którzy zapewniają nam wsparcie ogniowe podczas wykonywania misji. Co ciekawe nie dowodzimy oddziałem lecz słuchamy otrzymywanych rozkazów.



Niewątpliwym plusem gry są występujące w niej pojazdy, których możemy używać skracając sobie drogę do celu. Pojazdy spotykamy w trybie singleplayerowym jak i multiplayerowym.  Mamy tutaj standardowy buggy z działkiem umieszczonym na dachu, szybkie i słabo uzbrojone ścigacze, klika wersji Walkera oraz potężne opancerzone i uzbrojone transportery mogące przewozić kilku żołnierzy. Czasami będziemy mieli okazję postrzelać sobie ze stacjonarnych stanowisk obronnych, w których skład wchodzą działka i lasery. W trybie kampanii singlepalyerowej będziemy nawet mogli skorzystać z olbrzymiego działa przeciwlotniczego co może dać nam dużo radochy.


 Zmian w grafice w stosunku do Chrome nie jest za dużo. Jeśli grałeś w poprzedniczkę to poczujesz się niemal jak w domu. Poprawie uległy efekty cząstkowe takie, jak pył, piasek czy rozbryzgująca się woda, które cieszą oko. Są także odbicia w wodzie, gdzie wykorzystano efekty Fresnela. Niestety tylko jedna misja odbywa się na podmokłym terenie i nie ma możliwości popływania sobie, szkoda. Bardzo ładnie wyszła twórcom roślinność, która jest nadzwyczaj bujna i czasami w krzakach można nie znaleźć ciała zabitego wroga. Postacie nadal wyglądają tak samo jak w poprzedniczce czyli jak „wystrugane” za pomocą tępego narzędzia. Ładnie natomist są oteksturowane liście niektórych drzew, palm czy roślin.  Refleksy świetlne są widoczne na broniach tak, jak w pierwszym w Far Cry. Większe roślinny robione są w trój wymiarze. Mniejsze niestety w technologii 2D. 


Muzyka jak w Chrome pojawia się podczas starć z większą ilością przeciwników, podczas eksploracji baz oraz w ważnych i kluczowych momentach misji. W kwestii udźwiękowienia otoczenia jest równie dobrze. Na przykład będąc w lesie słyszymy szum liści, śpiew ptaków, odgłosy wydawane przez zwierzęta. Słyszymy nasze kroki, które inaczej brzmią na betonie a inaczej na powierzchniach metalowych czy trawie. Kiedy poruszamy się ciężkim mechem czy pojazdem transportowym to słyszymy wyraźnie jego ciężkie kroki czy silny i mięsisty dźwięk wydobywający się spod maski.
 
Obecnie ciężko jest mi wystawić Chrome Specforce jednoznaczną ocenę bo gra jest bardzo nierówna, w dodatku tego grałem w nią już kilka lat temu i gra mogła się do tej pory bardzo zestarzeć jakbym do niej ponownie sięgnął. Z jednej strony posiada nową fabułę co powinno powodować, że powinna być bardziej inna od swojej poprzedniczki. Z drugiej strony wiele elementów, jak: grafika, udźwiękowienie, sterownie, są prawie żywcem wyciągnięte i skopiowane z Chrome. Mam wrażenie, że ta produkcja bardziej przypadnie do gustu graczom, którzy cenią sobie bardziej strzelanie niż myślenie taktyczne. Po za tym jest dosyć krótka jak na tamte czasu i standardy, gdyż wystarczy od 7 do 10 godzin na poziomie normalnym. Dodatkowo czas działa na jej niekorzyść bo nie każda gra potrafi wytrzymać nieubłagany upływ czasu. Jednak mimo tego postanowiłem nieco skrobnąć o niej, gdyż wielu graczy o niej nie słyszało i gra jest trochę zapomniana przez historię tak samo jak Chrome. Może znajdą się chętnie do sięgnięcia po nią i gra dostarczy im przyzwoitej rozgrywki.Gra dodatkowo jest obecnie bardzo tania i była już w kilku gazetach. Jak tak to pozostaje mi życzyć wam miłej zabawy. 


2 komentarze:

  1. Kupiłem tą grę w Auchanie za 15 złotych XD

    OdpowiedzUsuń
  2. Fakt obecnie ta gra jak Chrome dużo nie kosztuje więc można się na nią skusić. Albo poprosić Mikołaja aby dał nam ja pod choinkę :)

    OdpowiedzUsuń